Z antresolki na salony

Daniel Hilbrecht

Polski komiks jest dziś w najlepszej sytuacji od lat. Świadczą o tym liczba oraz jakość wydawanych albumów, coraz częstsze adaptacje oraz literackie nagrody przyznawane twórcom tego medium. Komiks przeszedł w Polsce długą drogę: od publikowanych na łamach prasy seryjek obrazkowych, przez złoty okres w latach 60., 70. i 80. XX wieku, kiedy tworzyli Henryk Jerzy Chmielewski, Janusz Christa czy Tadeusz Baranowski, czas kryzysu w latach 90., gdy upadały wielkie oficyny, a komiks rozwijał się w podziemiu, aż do boomu w drugiej dekadzie XXI wieku, który trwa do dziś. Na przestrzeni dziesięcioleci zmieniał się sposób narracji, zwiększała się rola rysunku i pogłębiała się problematyka treści. Ta ewolucja przynosiła znaczące zmiany na polskim rynku.

 

Wyjście z getta

Polski komiks przez lata starał się udowodnić swoją wartość i zaznaczyć wpływ na krajobraz kulturalny kraju. Niełatwo jednak było wypruć z niego łatkę rozrywki dla dzieci i niszy dla kolekcjonerów. Proces normalizowania obejmował edukację, zaangażowanie w dyskurs akademicki oraz włączanie opowieści graficznych w oficjalny obieg sztuki współczesnej. Krytycy i badacze pisali prace naukowe, w których dowodzili artystycznej i społecznej wartości medium. Ich platformą stał się magazyn „Zeszyty Komiksowe”, który legitymizował je w środowiskach akademickich i kulturalnych.

Fragmenty prac polskich twórców trafiały do obiegu galeryjnego i muzealnego. Plansze z Anastazji Joanny Karpowicz do scenariusza Magdaleny Lankosz były prezentowane na zbiorowej wystawie Artyści z Krakowa. Generacja 1970–1979 w MOCAK-u. Ilustracje Przemysława Truścińskiego trafiły na ściany BWA w Jeleniej Górze, BWA w Zielonej Górze i BWA we Wrocławiu jako ekspozycja TRUST. Największą dotychczas wystawą poświęconą omawianemu medium była Teraz komiks! w Muzeum Narodowym w Krakowie. Prezentowano na niej oryginalne szkice, blaudruki i plansze komiksowe, książki i albumy z rysunkami i autografami autorów, katalogi, czasopisma, zabawki, monety, znaczki pocztowe oraz przedmioty codziennego użytku z lat 1871–2017 ze zbiorów kolekcjonera Wojciecha Jamy.

Również biblioteki zaczęły budować tematyczne zbiory. Najlepszym przykładem tych praktyk jest NOVA – Czytelnia Komiksów i Gazet przy Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu, która może pochwalić się największą kolekcją komiksów w kraju.

Podsumowaniem wieloletniej batalii stały się dwie książki: Wyjście z getta. Rozmowy o kulturze komiksowej w Polsce Sebastiana Frąckiewicza oraz ostro z nią polemizująca Komiks w szponach miernoty Jerzego Szyłaka.

 

Dużo i dobrze

Obecnie polski komiks znajduje się w najlepszej sytuacji od lat. Najdobitniej świadczy o tym liczba i jakość wydawanych albumów. Z roku na rok jest ich coraz więcej, ukazują się w coraz lepszych edycjach. W 2005 roku w Polsce wydano 500 tytułów, w roku 2025 – niemal 2,5 tys., wliczając w to wznowienia i dodruki. Drugą stroną tego medalu jest przesycenie rynku, na którym komiksy stają się coraz droższe i żyją zbyt krótko.

Dwie dekady temu rynek zdominowany był przez wydawnictwa Egmont i Mandragora, segment komiksu japońskiego trzymało Japonica Polonica Fantastica, rozpędu nabierała Kultura Gniewu, a pierwsze kroki stawiało Timof Comics.

Dziś aktywnie działa kilkadziesiąt wydawnictw regularnie publikujących zeszyty i albumy. Największą część rynku wciąż zajmuje Egmont, ale coraz więcej nisz jest zagospodarowanych przez mniejszych graczy. Segment mangi, manhwy i manhua (japoński, koreański i chiński) zajmują J. P. F., Waneko, Studio JG, Yatta i Hanami. Kultura Gniewu i Timof Comics promują ambitne prace polskich i zagranicznych twórców, Centrala stawia na tytuły z Europy Środkowej, Mandioca popularyzuje autorów i autorki z Półwyspu Iberyjskiego, Non Stop Comics specjalizuje się w amerykańskich seriach, Nagle Comics proponuje amerykański, europejski i polski komiks autorski, Taurus Media i Lost in Time zajmują się głównie frankofońskim i amerykańskim, Mucha Comics sprzedaje przede wszystkim superbohaterski, Studio Lain sięga po starsze tytuły amerykańskie i europejskie, Scream Comics przypomina klasyczne komiksy w ekskluzywnych wydaniach, a Ongrys wznawia polskie dzieła w kolekcjonerskich edycjach.

Ale po zaniedbywany wcześniej środek wyrazu coraz częściej sięgają również wydawnictwa książkowe, jak Nasza Księgarnia, Jaguar czy Albatros, oraz instytucje państwowe, wśród nich Instytut Pamięci Narodowej i Narodowe Centrum Kultury, a także samorządowe, jak Muzeum Powstania Warszawskiego i Muzeum Początków Państwa Polskiego.

W 2025 roku rodzime produkcje stanowiły ponad 20% rynku. Najlepiej sprzedawała się klasyka: księgi Tytusa, Romka i A’Tomka Henryka Jerzego Chmielewskiego, albumy serii Kajko i Kokosz i Kajtek i Koko Janusza Christy, zeszyty i zbiorcze wydania Kapitana Żbika, jubileuszowe wydania Jonki, Janka i Kleksa Szarloty Pawel, zbiorcze wydanie Wiedźmina Macieja Parowskiego i Bogusława Polcha oraz zbiorcze wydanie Ekspedycji. Bogowie z kosmosu Alfreda Górnego, Arnolda Mostowicza i Polcha.

 

Z wyróżnieniem

Kiedy w 2013 roku Przygody na bezludnej wyspie Macieja Sieńczyka, wydane staraniem oficyny Lampa i Iskra Boża, zostały nominowane do Nagrody Nike, w środowisku zawrzało. Moment był przełomowy, bo po raz pierwszy w historii komiks konkurował z powieścią i poezją na równych prawach.

Dziesięć lat później do Paszportów „Polityki” w kategorii „Literatura”, obok pisarza Grzegorza Bogdała i reporterki Agnieszki Pajączkowskiej nominowany został Jacek Świdziński, scenarzysta i rysownik komiksu Festiwal. I to właśnie do niego powędrowała nagroda dotychczas zarezerwowana dla poetów i prozaików.

 

Ekran i scena

Po komiks na przestrzeni ostatnich dwóch dekad sięgali filmowcy. W 2010 roku na ekrany polskich kin trafił animowany Jeż Jerzy: The Movie w reżyserii Wojtka Wawszczyka i Jakuba Tarkowskiego, oparty na motywach popularnej serii Rafała Skarżyckiego i Tomasza Leśniaka. Na następną pełnometrażową adaptację komiksu trzeba było czekać 14 lat. W 2024 roku miała miejsce premiera Smoka Diplodoka w reżyserii Wojtka Wawszczyka na podstawie Podróży smokiem Diplodokiem i Antresolki profesorka Nerwosolka Tadeusza Baranowskiego.

Początek trzeciej dekady XXI wieku przyniósł animowane seriale na małym ekranie. W 2021 roku na platformie Netflix ukazały się dwa sezony Kajka i Kokosza wzorowane na serii Janusza Christy. W 2022 roku pojawił się pierwszy pilotażowy odcinek Bajki na końcu świata na motywach komiksów Marcina Podolca pod tym samym tytułem. Obecnie trwają prace nad adaptacjami Tytusa, Romka i A’Tomka Papcia Chmiela oraz Malutkiego Liska i Wielkiego Dzika Bereniki Kołomyckiej. W fazie projektowej znajduje się animacja Osiedla Swoboda Michała Śledzińskiego.

Komiks trafił również na deski teatru. Na kanwie Łaumy Karola Kalinowskiego powstały dwie adaptacje sceniczne. W 2013 roku w Teatrze Studio w Warszawie miała miejsce premiera spektaklu Łauma. Bajka zbyt straszna dla dorosłych w reżyserii Rafała Samborskiego. W 2017 w Teatrze Dramatycznym im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu wystawiono sztukę Łauma, czyli czarownica Magdaleny Miklasz. Rok później Bartłomiej Błaszyński przełożył na język dramatu Przygody Stasia i Złej Nogi Tomasza Spella, wystawiając je w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach.

 

Spotkania i targi

Dobrą kondycję komiksu w Polsce potwierdza duże zainteresowanie festiwalami branżowymi, które odbywają się przez cały rok.

Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi jest największą tego rodzaju imprezą w Europie Środkowej i Wschodniej. Wydarzenie odbywa się corocznie od 1991 roku, najpierw w Łódzkim Domu Kultury, później w łódzkiej Atlas Arenie, obecnie również w otwartym niedawno Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej EC1. Gośćmi MFKiG są artyści z całego świata. W ostatnich latach łódzki festiwal odwiedzili m. in. Bill Sienkiewicz, Sean Murphy, Enrico Marini, Greg Rucka, Filipe Andrade, Tanabe Gō, Thomas Ott czy Kim Jung Gi, ale nie brakuje również polskich artystów tworzących za granicą, jak Grzegorz Rosiński czy Zbigniew Kasprzak, a także czołowych twórców polskich działających w kraju.

Festiwal Komiksowa Warszawa odbywa się w stolicy od 2010 roku, a od 2011 towarzyszy Warszawskim Targom Książki. Bazą festiwalu na początku był Dom Kultury Śródmieście, a później impreza wędrowała przez Pałac Kultury i Nauki, Stadion Narodowy i Plac Defilad, by w tym roku wrócić na stadion. Organizatorzy dbają o zapraszanie twórców z wielu krajów. W ostatnich latach byli to Ram V, Filipe Andrade, Erik Svetoft, Craig Thompson, Peter Milligan czy Paco Roca.

Ale scenę komiksową umacniają również mniejsze festiwale, które często organizowane są bez większego wsparcia instytucjonalnego. W Poznaniu odbywa się Poznański Festiwal Sztuki Komiksowej, w Białogardzie – Białogard Comic Con, w Krakowie – Małopolski Festiwal Komiksu i Kraków Comics Festival, w Gliwicach – Górnośląska Impreza Komiksowa, w Rzeszowie – Podkarpackie Spotkania z Komiksem, we Wrocławiu – Podziemne Kocury, dawniej Złote Kurczaki, oraz Klin.

Festiwalowy rok w Polsce wieńczy wydarzenie „Niech żyje komiks!” organizowane przez redakcję magazynu „Zwykłe życie”.

 

Postscriptum

„[Komiks] jako gatunek powstał w XIX wieku i odegrał początkowo dużą rolę kulturową: przeznaczony był dla analfabetów i półanalfabetów, obcokrajowców szukających w Stanach Zjednoczonych zarobku. Jako taki był specyficznym elementarzem, później jednak upowszechnił się, znalazł odbiorcę dziecięcego i młodzieżowego i jest dzisiaj smutnym fenomenem kultury”.

To wyimek z uniwersyteckiego podręcznika do poetyki, z którego jako młody student filologii polskiej i klasycznej miałem zgłębiać tajniki teorii dzieła literackiego. Byłem już wtedy po lekturze Mausa Arta Spiegelmana i Persepolis Marjane Satrapi, więc zmieniłem podręcznik na inny. I czytałem jeszcze więcej komiksów.