Ułożyć się z wyobraźnią
Andrzej Juchniewicz
Najnowsza książka poetycka Agaty Puwalskiej, autorki tomików Haka! (2021), Paranoia Bebop (2022), otwarte światy (2024) i Funky Forest (2024), zatytułowana Alis Ubbo, reprezentuje nurt poezji, który należałoby określić jako wizjonerski lub bardziej precyzyjnie: wyobraźniowy. Klasyfikacja Jerzego Kwiatkowskiego z głośnego manifestu Wizja przeciw równaniu. Nowa walka romantyków z klasykami z 1958 roku całkiem nieźle sprawdza się również w zmienionych okolicznościach historycznoliterackich. Zaproponowane przez niego kategorie (wizja, równanie) odnoszą się do poetek i poetów debiutujących w realiach nieprzypominających tych z ostatnich lat, co nie znaczy, że propozycje krytyka przestały być operatywne. Puwalska bez wątpienia pozostaje po stronie wizji i strategii tworzenia obrazów poetyckich z wielu rożnych składników, które nabierają spójności podczas cierpliwego łączenia ich przez czytelników. Nie znaczy to, że jej propozycja pozostaje niezrozumiała lub na tyle skomplikowana, by odbierała przyjemność z przedzierania się przez kłącza metafor i obrazów. Alis Ubbo to świetnie skomponowany poemat, któremu patronują Giorgio Agamben jako autor książki Pinokio. Przygody pajacyka podwójnie skomentowane i potrójnie zilustrowane i Italo Calvino jako autor Niewidzialnych miast.
Poemat Puwalskiej rozwija się w dwóch kierunkach: zagarnia to, co na zewnątrz, i to, co wewnątrz. Dwa znoszące się wektory działania niekoniecznie muszą świadczyć o nielogiczności lub niekonsekwencji poetyckiego wywodu. Poetka testuje język zdolny opisać ocean – przestrzeń trudno dostępną i pozostającą poza zasięgiem człowieka, a przy tym podejmuje problem wyrażalności siebie i własnych odczuć. Podroż w głąb siebie i języka to nić przewodnia poematu, przy czym należy podkreślić, że autorka zręcznie porusza się między rożnymi obszarami, które niekoniecznie pozostają tożsame z konkretną przestrzenią. W jednym z fragmentów poetka wyznaje:
samotność to brak zrozumienia
podróż w substancji o nieznanej
sile wyporu.
Płynne przechodzenie od kontemplacji do komunikacji i od wspólnoty ku jednostkowości pozwala uznać poemat za tekst wielowarstwowy i podporządkowany wielu ogniwom tematycznym, żadne z nich nie pretenduje jednak do zajęcia uprzywilejowanej pozycji. Poszukiwanie języka zdolnego wyrazić to, co mogłoby umknąć lub zostać niewypowiedziane ze względu na nieadekwatność środków, przeradza się w refleksję autotematyczną, która zagarnia niemałą część poematu. Spięcia obrazów – podobnie jak zestawianie rożnych doświadczeń związanych z wodą i żywiołem (w tym żywiołem języka) – sprawiają, że w pełni objawia się intensywność opisywanych doświadczeń i ich ekwiwalentów w postaci fizjologicznych doznań. Puwalska postuluje pozostawanie w ciągłym napięciu i oczekiwaniu na możliwość przechwycenia cudzego doświadczenia, nawet jeśli słowa pozostaną chybione lub źle podane – niczym piłka podczas meczu. Ostatnie zdanie poematu – „wyobraźnia biegnie daleko” – stanowi nie tylko zamknięcie całości, lecz również wyraźną deklarację konfrontacji z niewyrażalnością/ nieadekwatnością języka płatającego figle. Bywa on pasem transmisyjnym zawodzącym oczekiwania użytkowników lub budulcem struktur „imitujących ruch, udających życie”.
Meandrujący tok Alis Ubbo oddany dzięki serii obrazów akwatycznych odsyłających do podroży, która nigdy się nie kończy, pozwala uznać Puwalską za jedną z najbardziej radykalnych eksperymentatorek i awangardystek. Jej eksperyment polega na porzuceniu skostniałych struktur na rzecz całkiem wyzwolonego dryfu obrazów odsyłających do sfery komunikacji, doznań fizycznych i psychicznych. Splot rożnych kontekstów daje świetny efekt, ponieważ odwzorowuje nakładanie się i przenikanie – stany charakterystyczne dla wodnego żywiołu. Natura podpowiada sposób, w jaki może poruszać się zarówno sama poetka, jak i inni użytkownicy języka, uwalniając nas z ograniczających ram.