Górska opowieść historyka
Tomasz Siewierski
Karpaty. Opowieść o pewnych górach Macieja Janowskiego to próba przedstawienia wielowymiarowej historii Karpat, daleko wykraczająca poza ramy tradycyjnych narracji narodowych czy geograficznych. To połączenie naukowych dociekań i osobistej pasji, w którym autor ukazuje nieznane oblicza Karpat – od czasów prehistorycznych osadników po współczesne problemy. To nie tylko książka o górach, ale też poruszająca historia o ludziach, którzy w ich cieniu kształtowali swoje losy.
Maciej Janowski, warszawski historyk idei, znany głownie z prac poświęconych XIX-wiecznej inteligencji, okazuje się doskonałym przewodnikiem po Karpatach. Snuje opowieść rozciągającą się od prehistorii po współczesność, zręcznie łącząc rożne perspektywy: geograficzną, społeczną, gospodarczą, polityczną, kulturową i ideologiczną. Głowna teza pracy umocowana jest na koncepcji „górskości” i zakłada fundamentalny wpływ fizycznych uwarunkowań terenu (ukształtowania, klimatu, roślinności, dostępu do wody i surowców) na funkcjonowanie i rozwój społeczeństw zamieszkujących Karpaty. Janowski argumentuje, że pomimo różnic etnicznych czy politycznych specyficzne warunki górskie tworzyły wspólne wzorce życia, które uzasadniają napisanie jednej spójnej historii całego regionu. Podkreśla, że historia Karpat to historia bez centrum, jej serce bije w wielu miejscach jednocześnie, w przeciwieństwie do historii państw skupionych wokół stolic. Autor rozpoczyna narrację w rozdziale Ekspresem przez tysiąclecia, sięgając do czasów najdawniejszych, epok paleolitu, mezolitu i neolitu. Ukazuje, jak Karpaty stały się świadkiem wczesnych form osadnictwa, rozwoju pasterstwa, rolnictwa kopieniackiego oraz pierwszych technologii (ceramika). Śledzi wpływ zmian klimatycznych (zlodowacenia, powstawanie lasów) na życie ludzi. Kluczowym elementem tego okresu jest migracja ludów z Anatolii przynoszących innowacje (kultura kriszo-starczewska, wozy, hodowla), a także pojawienie się języka praindoeuropejskiego i rozwój metalurgii (epoka brązu i żelaza). Wskazuje na Karpaty jako filtr kulturowy, przepuszczający jedne zjawiska, a powstrzymujący inne.
Część druga, Bydło, pasterze i siano, obejmuje okres od późnego średniowiecza do drugiej połowy XVIII wieku. Janowski skupia się na mozaice „zwierzchności” – rożnych form władzy, od królów po lokalnych magnatów i instytucje kościelne, oraz na procesach osadniczych. Szczegółowo opisuje kolonizację wołoską i niemiecką, ukazując, jak te fale migracji zmieniały etniczny i gospodarczy krajobraz regionu, m.in. na Podhalu, Spiszu czy w Siedmiogrodzie. Centralną rolę odgrywa tu rozwój pasterstwa (wołoskiego, szeklerskiego, krowiarskiego), jego organizacja (baca, juhasi) i wpływ na społeczeństwo oraz środowisko. Równolegle autor omawia znaczenie dróg (grzbietowych, dolinowych, pasterskich, handlowych) i ich konserwacji, a także problem wylesiania pod rolnictwo i przemysł (ryzy, klauzy, mielerze). Fascynujący jest opis zbójnictwa – nie tylko jako bandytyzmu, ale także jako formy oporu społecznego funkcjonującego na pograniczu prawa i bezprawia. Badacz podkreśla, że „góry nie lubią zwierzchności”, co tłumaczy opor ich mieszkańców wobec poddania się władzom administracyjnym.
Góry urzędników, turystów i żołnierzy, czyli część trzecia książki, koncentruje się na okresie od około 1770 roku do współczesności, naznaczonym gwałtownymi przemianami. Pierwszy rozbiór Polski umieszcza Karpaty pod panowaniem Habsburgow, co rozpoczyna epokę wzrastającej biurokracji państwowej, prób modernizacji i centralizacji (reformy Józefa II, Pogranicze Wojskowe). Kartografia (pomiar józefiński, franciszkański) staje się kluczowym narzędziem zarządzania, a budowa kolei żelaznej symbolizuje szybkie zmiany gospodarcze i społeczne. Kolej, choć modernizacyjna, prowadzi jednocześnie do upadku lokalnego rzemiosła i generuje konflikty z naturą („ping-pong między górami a koleją”).
Rozdziały szczegółowo opisują dramaty XX wieku: dwie wojny światowe, które zamieniły Karpaty w „góry kaźni”, z milionami ofiar, masowymi wysiedleniami, tragicznymi losami Żydów (Holokaust i „zapomniany holokaust” Cyganów) oraz ukraińsko-polskimi konfliktami. Autor ukazuje, jak wojny i reżimy komunistyczne (nacjonalizacja, folkloryzacja, ahistoryzacja) próbowały narzucić górom jednolity ideologiczny obraz, zacierając lokalne różnice i historyczne uwarunkowania. Jednocześnie, w miarę rozwoju turystyki (od Staszica i Chałubińskiego po narciarstwo i taternictwo), góry stają się celem wypoczynku, obiektem zainteresowania artystów i patriotów, co prowadzi do powstania organizacji ratowniczych (TOPR) i rozwoju sztuki ludowej.
Ostatnie fragmenty dotykają najnowszej historii, od upadku komunizmu po wciąż trwającą wojnę w Ukrainie, która ponownie stawia Karpaty w obliczu konfliktu. Autor konkluduje, że Karpaty, „przeorane” przez kapitalizm i wojny, nadal są miejscem, gdzie dawne problemy (turystyka, przemiany technologiczne, ekologia) pozostają aktualne, ukazując „iluzję stabilizacji”, która zawsze poprzedzała tragiczne wydarzenia. Janowski z nadzieją patrzy na przyszłość Ukrainy w zachodnich strukturach, jednocześnie podkreślając, że „historia długo jeszcze będzie żywa”.
Uznanie budzi styl Macieja Janowskiego, który niezwykłą swobodę i erudycję łączy z naukowym rygorem i osobistym podejściem. Autor, jako doświadczony historyk, opiera się na bogactwie materiału źródłowego – od dawnych ilustracji, kronik i dokumentów po prace innych badaczy i mapy historyczne. Jego skrupulatność w analizie detali, precyzja w definiowaniu niełatwych pojęć (jak wspomniana „górskość”) oraz odwoływanie się do specjalistycznej terminologii świadczą o solidnych podstawach badawczych i głębokim zrozumieniu tematu. Jednocześnie Janowski unika akademickiej sztywności, często wplatając w narrację własne refleksje, spostrzeżenia z podroży i anegdoty, co sprawia, że historia Karpat staje się wciągająca. Z wyczuciem wykorzystuje dzieła literatury (Wittlin, Potocki, Vincenz), które ubarwiają opowieść. Jego język jest żywy, często ironiczny, momentami nawet wzruszający, szczególnie gdy opisuje tragiczne wydarzenia wojen i cierpienie mieszkańców Karpat. To nadaje tej książce głębię emocjonalną.
Publikacja Macieja Janowskiego to głęboka, interdyscyplinarna analiza Karpat jako przestrzeni, w której przenikały się wpływy wielu kultur, języków i systemów politycznych, a ich „górskość” przez wieki kształtowała wyjątkową tożsamość, oporną na łatwe definicje i jednowymiarowe interpretacje. To opowieść o ciągłej walce człowieka z naturą i człowieka z człowiekiem, o poszukiwaniu sensu i o trwałości gór w obliczu nieustannych zmian.