Początki

Patrycja Chajęcka

ostrożnie wstępujemy

za granicę lasu

świadomi że pod nami spoczywa

nietknięta śmierć

ścieżka dostępna nielicznym

droga do rodzinnego drzewa.

 

To początek utworu otwierający Współrzędne początkowe, debiutancki tom chorwackiej poetki, dramaturżki i eseistki Moniki Herceg, laureatki nagrody Europejski Poeta Wolności, zapowiadając jednocześnie najważniejsze jego obszary tematyczne, takie jak śmierć, powrót do źródeł i archeologia rodzinna. Przy czym żeński podmiot liryczny sięga do najbardziej bolesnych wspomnień, szkicując niemal wyłącznie ponure obrazy dzieciństwa spędzonego na wsi w czasie wybuchu wojny w latach 90. Nie mamy tu więc do czynienia z idealizacją przeszłości ani sielankową wizją wiejskiego życia.

Tom został podzielony na cztery części, odpowiadające zmieniającym się porom roku, co już na poziomie kompozycji sugeruje wpisanie całości w porządek cykliczny (wojna zaburza ten rytm). O centralnej roli motywu śmierci świadczą chociażby tytuły poszczególnych części: wężowe śmierci (pochodzenie), ptasie śmierci (ucieczka), kocie śmierci (uchodźstwo) i zajęcze śmierci (powrót). Dopiski w nawiasach doprecyzowują zaś sens i kontekst przywoływanych doświadczeń, kierując lekturę ku sferze granicznych przeżyć. Warto zauważyć, że śmierć nie sprowadza się tu do pesymistycznej wizji absolutnego końca. Przeciwnie, wpisana jest w rządzącą całym tomem logikę cykliczności, powtarzalności oraz przemian. Widać to między innymi w utworze głuche koty

 

zakopali ją po szyję

w ogrodzie obok grządki cebuli

czekali dwa dni

aż wykiełkują jej ręce

z mokrego czarnoziemu

 

oraz w wierszu ptasie śmierci:  

 

przez pokolenia chronimy tajemnicę

ptaki tak naprawdę nie umierają

pierwszy ciepły wiatr

ożywia w nich plamy słoneczne

a one przywracają je na współrzędne

początkowe 

 

Ostatni z przywołanych fragmentów stanowi zarazem nawiązanie do tytułu tomu: współrzędne początkowe wyznaczają stały punkt odniesienia, ukazują proces powracania do punktu zerowego, który za każdym razem, zależnie od kontekstu, jawi się inaczej.

W tomie szczególnie wyraźnie rysuje się relacja łącząca człowieka i przyrodę. Przemijanie istoty ludzkiej podobne jest do śmierci natury. Dobitnie mówi o tym wiersz pełny krąg („krąg” jak symbol cykliczności):  

 

analogia rozpadu ciała

i jesiennego rozkładu

jest całkowita. 

 

Jesień przynosi ze sobą powolne obumieranie, zima natomiast stanowi synonim śmierci: „nikt nie mówi o ptakach / w które wprowadza się zima”, „zimowy poranek posypany jest śmiercią”, „ale nikt nie mógł zrozumieć / którędy zima weszła w krwotok / więc nie mogli wyciągnąć trucizny”. Tę współzależność życia i natury doskonale ilustruje jeden z moich ulubionych utworów, drewniana ręka, w którym emocje i cierpienie matki splatają się z kruchością świata przyrody: 

 

brat raz położył na głowie garnek pełen

mrówek

a jej ze zmartwienia odpadła kora drzewa

i urosła i trzecia i dziesiąta

i setna ręka

dla każdej mrówki. 

 

Utwory Herceg cechuje wyraźna narracyjność. Każda z czterech części stopniowo odsłania drogę prowadzącą do źródeł. Pierwsza, wężowe śmierci (pochodzenie), opowiada o zbiorach, kiszeniu ogórków i papryk, które zawierają w sobie esencję lata, rozgrzewając żołądek zimą, a także o babci i jej rodzeństwie oraz o folklorystycznym postrzeganiu świata. Kolejna, ptasie śmierci (ucieczka), przynosi obrazy zimowych zajęć, kobiet modlących się i robiących na drutach przy palenisku, polowań, śpiącego przy piecu dziadka, dzieciństwa ojca, pijanych chłopów oraz nadchodzącej wojny, przez którą nie będzie wiosny: 

 

w naszym domu

gdziekolwiek by był

żyją martwi ludzie

wiosna nigdy nie przychodzi. 

 

Trzecia część, kocie śmierci (uchodźstwo), opisuje chorobę brata i troskliwą matkę zbierającą pokrzywy, by ugotować zupę dla rodziny, poszukiwanie jeżyn na zaniedbanym torowisku, wspinanie się na lokomotywy, spotkanie pierwszego trupa, spanie w dusznym wspólnym pokoju, opowieści dziadka i babci oraz sny, których symbolika każe matce obawiać się odejścia kolejnej osoby. Ostatnia część, zajęcze śmierci (powrót), dotyczy śmierci ojca, starzenia się matki i powolnego powrotu wszystkiego do punktu wyjścia.

Język poetycki Herceg jest niezwykle obrazowy. W wierszach często pojawiają się epitety i frazy przymiotnikowe (np. „fioletowa skóra lata”, „fioletowy ukrop”, „jej długie stokrotne ręce”), a także sugestywne porównania (np. „a potem ich pełne ciała otwierają się / niczym puste szafy”, „na początku lata w winnicach rosną dzieci / bez ojców / jak grzyby po deszczu”, „kata nosiła błyskawicę pod sercem / które przeskakiwało / jak zepsuta zabawka”), wzmacniające wizualny i emocjonalny wymiar tej twórczości. Wspomniana na początku cykliczność przejawia się także w powtarzalności niektórych motywów (żmije, węże, jelenie), analogiach między tytułami poszczególnych utworów (cechy dziedziczne, wady wrodzone, choroby zakaźne; drewniana ręka, spalona ręka, ręka w pokrzywach), a także w powracaniu do podobnych obrazów i fraz („kiedy nikt nie patrzy / świeci w ciemności”, „i kiedy nikt nie patrzy / świecimy w ciemnościach”). Charakterystyczne dla tomu jest również niestandardowe użycie interpunkcji. Jej brak potęguje wrażenie ciągłości, nieprzerwanego przepływu myśli oraz emocji.

Współrzędne początkowe nie tyle porządkują prywatną przeszłość, ile pokazują jej nieustanny powrót, wpisany w cykliczny rytm życia i śmierci. O sile debiutanckiego tomu Herceg świadczy także jego recepcja: liczne przekłady oraz nagrody, w tym Bridges of Struga Award..